środa, 5 grudnia 2018

Dzień #5

Cześć
Dziś jestem ledwo żywa. Raz, że wczoraj było bardzo nerwowo. Jeezcze wieczore musiałam ogarnąć trochę po wizycie opiekunki. Jeszcze w nocy dziadek hałasował, bo nie zapalił sobie światła i się rozbijał po pokoju. Z resztą i tak bardzo źle sypiam. Nie pamiętam już kiedy porządnie się wyspałam. Chyba przed mamy chorobą. Niby dostałam tabletki na lepsze spanie, ale boję się je brać. Boję się, że się nie obudzę jeśli mama będzie mnie potrzebować lub dziadek sobie coś zrobi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz