wtorek, 4 grudnia 2018

Dzień #3

Cześć

U mnie w Bydgoszczy dziś paskudna pogoda. Niby zimno nie jest. Ok godziny 8-mej rano było 7-8 C. Ale była też dość duża mgła, która niby się podniosła, lecz zgniłe, mokre powietrze zostało. Dziadka musiałam chyba 4 razy wywalać z łóżka, żeby śniadanie dokończył i wziął tabletki. Całe szczęście za każdym razem posłuchał a nie rzucił się do bicia jak to on potrafi.

Już za chwilę Gwiazdka (wczoraj rozpoczął się Adwent, a do świąt zostało 20-21 dni). A ja jakoś nie mogę wykrzesać z siebie radości z oczekiwania na święta. Coś czuję, że będą to jedne ze smutniejszych świąt w moim życiu. Żadnych specjałów szykować nie będę - raz że nie mam zbyt wiele czasu, a dwa że i tak więcej niż zwykle nie zjemy. Wg powiedzenia: święta,ze ja do ze ja do święta i po świętach. Wczoraj na blogu pojawiła się akcja Adwent 2018. Może ona pomoże mi wykrzesać choc trochę entuzjazmu, bo to w końcu taki radosny czas.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz